top of page

Tajemnice radosne

Różaniec w Woli Bożej

 

Luiza często odmawiała Różaniec w Woli Bożej. Czyniła to, łącząc swoje modlitwy z jednym odwiecznym aktem Boga i jednocząc swoje modlitwy z trzema Boskimi „Fiat”. Podczas gdy działanie trzech Osób Boskich poza Trójcą jest niepodzielne (opera trinitatis ad extra indivisa sunt) i obejmuje wszystkie trzy Osoby Boskie, pewne działania dotyczące stworzenia, Odkupienia i uświęcenia mogą być przypisane w sposób szczególny jednej Osobie Boskiej.

 

Ta zasada przypisania jest widoczna w życiu modlitewnym Luizy, gdzie łączyła ona swoje modlitwy ze wszystkimi rzeczami, które Ojciec stworzył, Syn odkupił, a Duch Święty uświęca. Dlatego modlitwy tego, kto odmawia Różaniec w Woli Bożej, przekraczają wszelkie czasy, wpływają jednocześnie na wszystkie stworzone rzeczy w przeszłości, teraźniejszości i przyszłości i zwiększają ich przypadłościową chwałę.

 

 

Tajemnice Radosne

 

1.      ZWIASTOWANIE

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Z książki Błogosławiona Dziewica Maryja w Królestwie Woli Bożej; Dzień 19.

 

Matka Boska objawia Luizie:

 

[Najświętsza Matka objawia Luisie:]
Twoja Matka płonęła miłością i, odpowiadając echem na miłość mojego Stwórcy, pragnęłam utworzyć jedno jedyne morze miłości, aby w tym jednym morzu miłości Boskie Słowo mogło zstąpić na ziemię. Moje modlitwy były nieustanne i gdy modliłam się w mojej małej izdebce, przyszedł anioł, posłany z nieba jako posłaniec wielkiego Króla. Stanął przede mną i skłoniwszy się, pozdrowił mnie słowami:

„Bądź pozdrowiona, o Maryjo, nasza Królowo. Boski Fiat napełnił Cię łaską. On już wypowiedział swoje Fiat [Odkupienia], ponieważ pragnie zstąpić na ziemię. Jest tuż za mną i pragnie Twojego Fiat, aby doprowadzić do wypełnienia Jego Fiat”.

Na tak wielkie ogłoszenie, tak bardzo przeze mnie upragnione – chociaż nigdy nie sądziłam, że to ja mam być wybraną – zdumiałam się i zawahałam przez chwilę, gdy anioł Pański powiedział do mnie: „Nie bój się, nasza Królowo, albowiem znalazłaś łaskę u Boga; zwyciężyłaś swojego Stwórcę. Teraz, aby dopełnić tego zwycięstwa, musisz wypowiedzieć swoje Fiat”.

Wypowiedziałam moje „Fiat” i – o, jakaż to była niespodzianka! Nasze dwa Fiat zlały się w jedno i Boskie Słowo zstąpiło do mego wnętrza. Moje Fiat, otrzymując tę samą wartość co Jego Boskie Fiat, ukształtowało z ziarna mojego człowieczeństwa maleńkie człowieczeństwo, które miało zawrzeć w sobie Boskie Słowo, i dokonał się wielki cud Wcielenia.

 

 

2.      NAWIEDZENIE

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Z książki Dziewica Maryja w Królestwie Woli Bożej - Rozważanie 1 z załącznika.

Matka Boska objawia Luizie:

(można wybrać z pośród dwóch rozważań poniżej)

 

I

Opuszczałam Nazaret w towarzystwie świętego Józefa, zwracając się ku długiej podróży przez góry, aby odwiedzić Elżbietę w Judei, która w podeszłym wieku cudownie stała się matką. Pojechałam ją zobaczyć, nie tylko po to, aby ją odwiedzić, ale dlatego, że moje Serce rozpaliło się pragnieniem, aby przynieść jej Jezusa. Pełnia łaski, miłości i światła, którą czułam w sobie, przymusiła mnie do przyniesienia jej Jezusa i do stokrotnego pomnożenia życia mojego Syna w duszach.

 

Tak, moje dziecko, macierzyńska miłość, którą posiadałam do wszystkich dusz, a do ciebie w szczególności, była tak wielka, że ​​poczułam gorące pragnienie, aby dać mojego drogiego Jezusa każdemu, aby wszyscy mogli Go posiadać i kochać. Słuszne roszczenia, jakie miałam do macierzyństwa, przekazane mi przez Fiat, wzbogaciły mnie o taką moc, że ten sam Fiat [działający we mnie] pomnożył Jezusa tyle razy, ile jest dusz, które pragną Go przyjąć. To był największy cud, jaki mi dano do wykonania*. Mieć Jezusa zawsze dostępnego, aby dać Go każdemu, kto by Go pragnął. I byłam tak szczęśliwa [że mogłam to zrobić]! Jakże pragnę, abyś i ty, moje dziecko, zbliżając się i odwiedzając innych, zawsze była nosicielką Jezusa, zdolną dać Go poznać i pragnącą sprawić, aby był kochany [przez innych].

 

*Do tego faktu, że Maryja dokonała największego cudu w swoim życiu, a otaczający ją ludzi nie byli go świadomi, Luiza dodaje, że Maryja nigdy nie dokonała żadnego „widzialnego” cudu w swoim życiu: „Jeśli za życia nasza wielka niebiańska Matka nie dokonała żadnego widzialnego cudu, ani uzdrowień, ani wskrzeszeń zmarłych, to jednak dokonała i nadal dokonuje cudów w każdej chwili, o każdej godzinie i każdego dnia” (L. Piccarreta, tom 22, 1 czerwca 1927).

 

II

Po wielu dniach podróży w końcu dotarliśmy do Judei i pospieszyłam do domu Elżbiety. Podeszła do mnie radując się, a gdy ją pozdrowiłam, wydarzyły się zdumiewające rzeczy. Mój mały Jezus uniesiony radością w moim łonie i kierując promienie swojej boskości ku małemu Janowi w łonie jego matki, uświęcił go i wlał w niego użycie rozumu, dając mu znać, że On, [mój mały Jezus], jest Synem Bożym. A Jan podskoczył tak mocno z miłości i radości, że Elżbieta była wstrząśnięta. Dotknięta światłem boskości mojego Syna, uznała, że ​​zostałam Matką Boga. W swej żarliwej miłości, zadrżała z wdzięczności i zawołała: „A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?

 

Ponieważ nie mogłam zaprzeczyć największej tajemnicy [Wcielenia], pokornie ją potwierdziłam, chwaląc Boga pieśnią Magnificat – wzniosłą pieśnią przez którą Kościół nieustannie mnie czci*. Ogłosiłem, że Pan uczynił wielkie rzeczy we mnie, swoim słudze, i dlatego wszystkie pokolenia będą mnie nazywać błogosławionym. Moje dziecko, zapłonąłem żarliwym pragnieniem rozpalenia płomieni miłości, które mnie pochłonęły i wyjawienia mojego sekretu Elżbiecie, która również pragnęła przyjścia Mesjasza. Bo sekret jest potrzebą serca, która nieodparcie objawia się tym, którzy są zdolni do zrozumienia. Któż mógłby odpowiednio opisać wielkie błogosławieństwo, jakie moja wizyta udzieliła Elżbiecie, Janowi [w jej łonie] i ich domowi? Wszyscy zostali uświęceni, napełnieni radością, doświadczyli niezwykłych radości i zrozumieli rzeczy niesłychane. Jan w szczególności otrzymał całą łaskę potrzebną do przygotowania się do bycia poprzednikiem mojego Syna. Najdroższe dziecko, Boska Wola czyni wielkie i niesłychane rzeczy, gdziekolwiek panuje. Jeśli dokonałem wielu cudów, to dlatego, że Boska Wola zajmowała królewskie miejsce w mojej duszy. A jeśli pozwolisz Boskiej Woli panować w twojej duszy, ty również staniesz się nosicielem Jezusa dla innych dusz – ty również poczujesz nieodparte pragnienie, aby dać Go każdemu!

 

*Na uwagę zasługuje wyrażenie „wielkie rzeczy uczynił mi”, które wyraża rzeczywistość Trójcy Świętej ustanawiającej w duszy Maryi królestwo Woli Bożej (uczynił mi), obejmujące całe życie i czyny wszystkich stworzeń.

 

 

3.      NARODZINY JEZUSA

 

 

 

 

 

 

 

 

Z czwartego tomu Księgi Nieba - 25 grudnia 1900

Luisa opowiada:

 

Będąc w swoim zwykłym stanie, poczułam swoją duszę poza moim ciałem, i po wykonaniu swoich krążeń, znalazłam się w jaskini, gdzie zobaczyłam Świętą Królową Matkę w trakcie rodzenia małego Jezusa. Cóż za niesamowity cud! Wydawało się, że zarówno nasza matka, jak i jej Syn zostali przemienieni w najczystszym świetle. W tym świetle można było łatwo dostrzec, że ludzka natura Jezusa zawierała w sobie boskość, i że Jego ludzka natura służyła jako zasłona, do okrycia Jego boskości. Wyglądało to tak, że gdyby ktoś zdjął zasłonę Jego ludzkiej natury, [On] objawiłby się jako Bóg, ale dopóki pozostawał odziany w tę zasłonę, ukazywał się jako Człowiek. Oto cud cudów: Bóg i Człowiek, Człowiek i Bóg! Nie opuszczając Ojca i Ducha Świętego, ponieważ prawdziwa miłość nigdy nie pozwala na rozdzielenie, przychodzi, aby zamieszkać pośród nas, przybierając ludzkie ciało. 

 

Otóż, wydawało mi się, że podczas tego najszczęśliwszego wydarzenia [dziewiczego narodzenia] nasza matka i jej Syn zostali przebóstwieni, a Jezus bez najmniejszego trudu wyłonił się z łona swojej matki, podczas gdy oboje byli przepełnieni nadmiarem miłości. Innymi słowy, te dwa najczystsze ciała zostały przemienione w światło i bez najmniejszej przeszkody Jezus światło wyłonił się ze światła swojej matki, bez najmniejszej zmiany ich ludzkiej natury, ale zachowując ją całą i nienaruszoną. A potem powrócili do swojego naturalnego stanu. Kto mógłby opisać piękno małego Jezusa, który w chwili narodzin przekazał, nawet zewnętrznie, promienie swojej boskości?

 

 

4.      OFIAROWANIE I POŚWIĘCENIE JEZUSA W ŚWIĄTYNI

 

 

 

 

 

 

 

z książki Dziewica Maryja w Królestwie Woli Bożej, dzień 23

 

Matka Boska objawia Luizie:

(można wybrać z pośród dwóch rozważań poniżej)

 

I

Mijało czterdzieści dni od narodzin małego Króla Jezusa, kiedy Boży Fiat wezwał świętego Józefa i mnie do Świątyni, aby wypełnić prawo ofiarowania mojego Syna. Tak więc poszliśmy do Świątyni. To był pierwszy raz, kiedy wyszliśmy [w miejsce publiczne] razem z moim słodkim Dzieciątkiem.

I wtedy w moim Sercu otworzył się strumień smutku: chciałam złożyć Jezusa [przez Kapłana] w ofierze dla zbawienia wszystkich, więc weszliśmy do Świątyni i najpierw adorowaliśmy Boski Majestat. Następnie poprosiliśmy Kapłana, aby przyszedł i kładąc Go w jego ramionach, dokonałam ofiary niebieskiego Dzieciątka Jezus [przez Kapłana] Ojcu Przedwiecznemu, składając go w ofierze dla zbawienia wszystkich.

Kapłanem był Symeon, a gdy umieściłam Dzieciątko Jezus w jego ramionach, rozpoznał, że jest Słowem Bożym i uradował się ogromną radością. Po złożeniu ofiary, przyjmując rolę proroczą, przepowiedział wszystkie moje smutki. Och, jakże Najwyższy Fiat boleśnie rozbrzmiał w matczynym Sercu, ujawniając gorzką tragedię wszystkich smutków mojego małego Syna! Ale to, co najbardziej przebiło moje Serce, to słowa, które wypowiedział święty prorok do mnie: „To drogie dziecko będzie powstaniem i upadkiem wielu [w Izraelu] i obiektem sprzeczności”.

Gdyby Wola Boża mnie nie podtrzymała, umarłabym natychmiast z czystej boleści, ale dała mi życie i użyła tej boleści, aby uformować we mnie królestwo boleści w królestwie Woli Bożej. Dlatego też, oprócz słusznych roszczeń [Boskiego] Macierzyństwa, które posiadałam ponad wszystko, nabyłam słuszne roszczenia Matki i Królowej wszystkich Boleści. Ach tak, moimi boleściami zdobyłam małą monetę, która spłaci długi moich dzieci, a nawet tych, którzy są niewdzięczni.

 

II

Otóż, moje dziecko, w świetle Woli Bożej wiedziałam już o wszystkich boleściach, które miałam znieść – nawet o większych niż te, które przepowiedział mi święty prorok. Ale w tym, tak uroczystym akcie ofiarowania mojego własnego Syna, słysząc, jak to wszystko zostało mi powtórzone, moje Serce zostało tak przebite, że krwawiło, a w mojej duszy otworzyły się głębokie bruzdy.

Teraz posłuchaj uważnie tego, co twoja czuła matka chce ci powiedzieć: W cierpieniach i bolesnych starciach, których ci nie brakuje, nigdy nie trać ducha. Z heroiczną miłością pozwól Woli Bożej zająć swoje królewskie miejsce w twoich boleściach, aby mogła je przemienić w małe monety o nieskończonej wartości. W ten sposób spłacicie dług swoich braci i wyzwolisz ich z niewoli ludzkiej woli, aby mogli wejść jako wolne dzieci do Królestwa Bożego Fiat.

 

5. ZNALEZIENIE JEZUSA W ŚWIĄTYNI

 

 

 

 

 

 

z książki Dziewica Maryja w Królestwie Woli Bożej, Rozważanie 5 z załącznika

Matka Boska objawia Luizie:

(można wybrać z pośród dwóch rozważań poniżej)

 

I

Po trzech dniach najbardziej gorzkiej tęsknoty, pośród łez, niepokojów i obaw, weszliśmy do Świątyni. Moje oczy były skupione na wypatrywaniu wszędzie, gdy w końcu zobaczyłam mojego Syna wśród doktorów prawa i zostałam przepełniona radością! Mówił z taką mądrością i majestatem, że ci, którzy słuchali, byli zachwyceni i zdumieni. Dopiero na jego widok poczułam, że życie do mnie powraca, i wkrótce zrozumiałam ukryty powód Jego utraty.

 

A teraz, najdroższe dziecko, małe słowo do ciebie. W tej tajemnicy mój Syn chciał udzielić mi i tobie wzniosłej lekcji. Czy może przypuszczasz, że ignorował moją boleść? Wręcz przeciwnie, moje łzy, moje poszukiwania i mój gorzka i intensywna boleść rozbrzmiewała w Jego Sercu. Jednak w tych moich bardzo bolesnych godzinach złożył w ofierze Bożej Woli swoją własną matkę, tę, którą tak bardzo kocha, aby pokazać mi, jak ja również pewnego dnia będę musiała złożyć w ofierze Najwyższej Woli życie mojego własnego Syna. W mojej niewypowiedzianej boleści nie zapomniałem o tobie, moje ukochane dziecko. Wiedząc, że to wydarzenie posłuży ci za przykład, zachowałam je do twojej dyspozycji, abyś [gdy ujawnię je tobie] również ty, we właściwym czasie, miała siłę złożyć w ofierze wszystko Bożej Woli. A gdy Jezus skończył mówić, z szacunkiem podeszliśmy do niego i zwróciliśmy się do niego ze słodkim wyrzutem: „Synu, dlaczego nam to uczyniłeś?” I z boską godnością odpowiedział nam: „Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że przyszedłem na ten świat, aby uwielbić Ojca?” Zrozumiawszy wzniosłe znaczenie jego odpowiedzi i adorując w niej Bożą Wolę, wróciliśmy do Nazaretu. 

 

II

Dziecię mojego macierzyńskiego Serca, posłuchaj uważnie tego, co chcę ci powiedzieć. Kiedy straciłam mojego ukochanego Jezusa, boleść, którą odczuwałam, była jakże intensywna, a mimo to doszła do niej druga boleść, a mianowicie boleść utraty ciebie. Rzeczywiście, przewidując, że oddalisz się od Woli Bożej, jednocześnie poczułam się pozbawiona mojego Syna i ciebie, moje dziecko, przez co moje macierzyństwo doznało podwójnego ciosu w Serce. Tak więc moje dziecko, kiedy powstaje w tobie zamiar czynienia swojej woli zamiast Woli Bożej, wiedz, że porzucając Boży Fiat, zamierzasz stracić Jezusa i mnie, i wpaść w królestwo nędzy i wad. Dotrzymaj więc obietnicy, którą mi złożyłaś: Pozostać nierozerwalnie zjednoczoną ze mną. Jeśli to zrobisz, udzielę ci łaski, abyś nigdy więcej nie pozwoliła, być zdominowaną przez swoją własną wolę, ale tylko przez Wolę Bożą.

Zapisz się jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych postach.

© 2025 Dar Życia w Woli Bożej

bottom of page